Jestem teraz na urlopie.

Błogi czas bez obowiązków.

Niestety nie dla mnie.

Ja zawsze sobie znajdę jakąś robotę, bo przecież nigdy nie jest tak, żeby nie było czegoś do zrobienia szczególnie jak jest się w domku campingowym z 2 dzieci.

Mamo pić, mamo jeść, w co mam się wytrzeć, gdzie jest mój strój kąpielowy itd. itp.

Szczęśliwie dla mnie, miałam dzisiaj moment refleksji w czasie pogawędki z moim kolegą, który w Chorwacji rozwija biznes i powoli przesiąka tutejszym podejściem do życia.

Zapytał mnie czy w ciągu dnia mam czas, żeby sobie posiedzieć? Odpowiedziałam, że nie.

A on dzisiaj już sobie poleżał pół godziny i dobrze mu z tym.

Zadał, mi kolejne pytanie, czy jak już tak się zdarzy, że siedzę nic nie robię to czy potrafię opanować galopujące myśli i wirtualne listy rzeczy do zrobienia.

Znowu musiałam szczerze odpowiedzieć, że nie.

Wychodzi na to, że nie wystarczająco potrafię o siebie zadbać. Podobno my mamy tak mamy, ale czy to jest dobre?

Pewnie, że nie. To tyko nas negatywnie nakręca i powoduje podniesione ciśnienie.

A wiecie jak w ogóle zaczęła się nasza dyskusja?

Mój kolega Wojtek po prostu zapytał mnie czy dzisiaj piłam kawę.

Zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że nie, bo oczywiście miałam tyle rzeczy do zrobienia, że jakoś nie wyszło.

– Słuchaj, kawa jest pierwsza. Odrzucasz wszystko co masz do zrobienia, priorytetem jest kawa.

– Jak nie wypijesz kawy, która sprawia Ci tyle radości, to potem przez cały dzień jesteś wkurzona i czegoś Ci brak.

Coś w tym jest. Początek dnia często determinuje jego resztę.

Kawa jest umowna, to może być spacer, poranne bieganie czy trening na siłowni.

Warto dobrze zacząć dzień i popracować nad zdrowym egoizmem czy miłością własną, żeby mieć tą chwilę tylko dla siebie, a nie cały czas pracować  w służbie całemu światu, bo nikt tak naprawdę nie oczekuje, aż takich poświęceń i któregoś pięknego dnia jak będziesz miała gorszy moment i wykrzyczysz rodzinie, że zrezygnowałaś z wszystkiego nawet nie miałaś czasu na wypicie kawy, to jestem pewna na 100%, że usłyszysz, przecież nikt Cię o to nie prosił i tego nie wymagał, sama chciałaś.

To niestety prawda, zwykle same chcemy i same sobie narzucamy kierat.

Człowiek nie zmienia się z dnia na dzień, ale każdego dnia można nad sobą pracować, a owoce tej pracy będą piękne i smaczne nie tylko dla nas, ale także całego naszego otoczenia.